Reklama
  • Czwartek, 15 września 2016 (13:07)

    Dziadkowie i rodzice nie muszą ze sobą rywalizować

Wasza współpraca jest bardzo ważna, szczególnie dla dzieci. Jak więc najlepiej ułożyć relacje w rodzinie? Odpowiadamy na Wasze pytania.

Gdy dzieci jadą do moich rodziców, oni pozwalają im chodzić późno spać, jeść słodycze, oglądać seriale. Mnie wychowywali inaczej. Nie podoba mi się to. Jak mam z nimi porozmawiać i powiedzieć, że powinni respektować nasze zasady?

Reklama

Klaudia z Nałęczowa

Zdarza się, że surowi rodzice zmieniają się w łagodnych dziadków. Jeżeli jednak naprawdę na zbyt wiele pozwalają wnukom, zareaguj. Często obawiamy się mówić bliskim o swoich potrzebach z lęku przed ich reakcją. Niepotrzebnie. Relacja z dziadkami jest ważna, ale przecież to ty odpowiadasz za swoje dzieci i za ich wychowanie. Jeśli dla ciebie zasady są ważne i za każdym razem, gdy dzieci wracają od dziadków jesteś zdenerwowana, powiedz o tym wprost.

Masz prawo mówić o swoich oczekiwaniach. Pamiętaj jednak, by nie robić tego, gdy jesteś poirytowana. „Mamo, proszę, żebyście nie włączali tylu bajek, nie oglądali przy dzieciach programów telewizyjnych nieodpowiednich dla nich. Spakowałam zabawki i książki, więc kiedy wy będziecie oglądać, oni mogą w tym czasie bawić się w pokoju. Chciałabym także, żeby wcześniej chodzili spać.

Po powrocie mam problemy z dobudzeniem ich rano, gdy wychodzę do pracy”. Dobrze jest, mówiąc o naszych oczekiwaniach, powiedzieć, dlaczego chcemy, żeby tak było i zaproponować alternatywę dla tej sytuacji. Wtedy drugiej stronie łatwiej jest zrozumieć nasze intencje.

Pracujemy z mężem do późna, dlatego dzieci dużo czasu spędzają z dziadkami. Niestety w związku z tym przestały nas słuchać. Córka często mówi „A babcia, nie każe mi myć zębów po posiłku! Nie będę tego robić!”. Nie wiem, co mam myśleć. Czuję, że straciłam autorytet.

Ewa z Legionowa

Warto chwilę zastanowić się, dlaczego dzieci się tak zachowują. Być może jest to jedna z form buntu i ukryte pretensje wobec was? Dzieci mogą w ten sposób wyrażać swoją złość, ponieważ chciałyby, żebyście poświęcali im więcej czasu i uwagi. Codziennie razem jedzcie kolację. Niech to będzie specjalny czas dla rodziny.

Rozmawiajcie i opowiadajcie sobie, jak minął dzień. Odłóżcie telefony, wyłączcie telewizor i nie pozwólcie dzieciom wynosić jedzenia do pokojów. W weekend, zamiast wielu obowiązków domowych, zróbcie coś razem. Trudno, nie musisz mieć idealnego porządku. Odpuść wielkie zakupy w hipermarkecie. Tłumacz też dzieciom, że ich słowa sprawiają ci przykrość: „Bardzo się staram, chcę dla ciebie jak najlepiej. Czy chcesz ze mną porozmawiać?”.

Zazwyczaj za pretensjami wobec rodziców kryją się niezaspokojone potrzeby dzieci. Często jest to potrzeba bliskości, wysłuchania, zrozumienia. Spróbuj przebić się przez ten bunt. Dobrze mieć takich dziadków, którzy są w stanie poświęcić dużo czasu swoim wnukom, gdy my pracujemy. Ale warto pamiętać, że oni także mają swoje życie – nie obciążajmy ich za bardzo.

Moi rodzice są dla mnie ogromnym wsparciem przy dzieciach, ale mamie często zdarza się głośno komentować moje metody wychowawcze. „Za chłodno je ubierasz, źle karmisz!”. W jaki sposób mam zwrócić jej uwagę, by jej nie urazić? Ona tak szybko się obraża, ale wiem, że chce dobrze.

Paulina z Bydgoszczy

Dziadkowie zazwyczaj uważają, że dziecko najedzone, to dziecko szczęśliwe. Rodzice często mają odmienne zdanie, zwłaszcza teraz, gdy tyle się mówi o otyłości i wpływie jedzenia na zdrowie. Twoi rodzice i ty na pewno chcecie jak najlepiej dla dzieci, ale każde z was patrzy na ich wychowanie przez pryzmat swoich przekonań i swojego pokolenia. Trzeba pamiętać jednak, że podważanie autorytetu rodzica, negatywnie wpływa na relację matki z dzieckiem.

Dlatego koniecznie powiedz mamie: „Chciałabym cię prosić, żebyś nie zwracała mi uwagi przy dziecku. Jeśli chcesz ze mną porozmawiać na temat wychowania, możemy to zrobić na osobności. Doceniam twoje zainteresowanie i wiem, że chcesz jak najlepiej.” Powiedz też: „Mamo, chętnie wysłucham twoich rad, masz doświadczenie i na pewno będę zwracała się do ciebie o pomoc. Pozwól mi jednak polegać także na własnej wiedzy i intuicji.”

Warto też wysłuchać, co mają do powiedzenia rodzice. To przecież wcale nie znaczy, że sobie nie radzisz. Ty podejmujesz ostateczną decyzję.

Mieszkamy razem z moimi rodzicami. Dzieci jedzą dwa obiady dziennie, dużo czasu przebywają z dziadkami. Moja mama często mówi „Chyba u nas twoim dzieciom jest lepiej niż w domu!”. Nie mówi tego złośliwie, raczej cieszy się, że wnuki tak dobrze się u nich czują. Ale ja zaczynam się denerwować. Nie chcę z nimi rywalizować.

Olga z Sadownego

Jeszcze gorzej, gdy babcia pyta wnuka czy wnuczkę: „Kogo kochasz bardziej? Babcię czy mamę?”. Takie pytania i stwierdzenia są niedopuszczalne i masz prawo źle się czuć, słysząc je. Można uznać je nawet za formę biernej agresji. Śmiało powiedz, co myślisz: „Mamo, to, co mówisz, sprawia mi przykrość i rani mnie. Nie wpływa dobrze na nasze relacje, ani na dzieci”.

Powiedz, jakich uwag nie chcesz słyszeć. Wprowadź reguły wspólnego funkcjonowania. Możesz ustalić także, że w tygodniu dzieci jedzą obiad u babci, a w weekendy w domu. To ty ustalasz zasady. Powinno być jasne, że to rodzice są ważniejsi, a rolą dziadków jest wsparcie. Rywalizacja o względy i uczucia dzieci prowadzi wyłącznie do konfliktu. Warto też pomyśleć, dlaczego rodzice tak się zachowują. Może to wynikać z wielu czynników: z lęku przed samotnością lub że staną się niepotrzebni. Warto ich zapewnić o tym, że są ważni w życiu naszym i dzieci, ale muszą zmienić swoje zachowanie.

Moi teściowie nie potrafią okazywać wnukom uczucia inaczej niż przez kupowanie im prezentów. Wydaje mi się, że na czymś innym powinna polegać ta relacja. Jak im to wytłumaczyć?

Kornelia z Mińska Maz.

Rola dziadka i babci nie jest łatwa. Nie wszyscy mają także jednakowy pogląd, w jaki sposób ta relacja z wnukami powinna wyglądać. Jedni poświęcają się całkowicie, inni uważają, że swoje dzieci już wychowali i wreszcie mają czas dla siebie. Co możesz zrobić, żeby dziadkowie spędzali więcej czasu z dziećmi? Możesz podrzucać im je częściej. Albo powiedzieć: „Dzieci za wami tęsknią, może zabierzecie je na weekend do siebie?”.

Może warto także zapraszać ich częściej na obiad, prosić o pomoc w opiece nad wnukami. Możesz uświadomić im także, że zbyt częste obdarowywanie dzieci prezentami nie jest dobre, ponieważ zaczną one kojarzyć spotkania z dziadkami z podarunkami i przez ich pryzmat mierzyć miłość bliskich. Spotkanie, rozmowa, zabawa, wspólne gry, czułości to ogromna wartość w relacji dziadków i wnucząt. I o te wartości warto dbać. Jednak obie strony muszą tego chcieć.

Dziadkowie we wszystkim wyręczają mojego syna, chociaż ma już 7 lat. Mama mówi, że zdąży się napracować. Ja jednak jestem za uczeniem samodzielności. Dziadkowie jednak twierdzą, że to rodzice są od wychowywania, a oni od rozpieszczania. Mają rację?

Ewelina z Dęblina

I tak, i nie. To rodzice ponoszą odpowiedzialność za wychowanie dzieci. Jeśli dziadkowie rozpieszczają wnuki i nie dzieje się im krzywda, np. nie dostają produktów, na które są uczulone, to nic w tym złego. Pamiętajmy, że takie wyręczanie jest tylko na chwilę. Dzieci dorastają i gdy są nastolatkami o rozpieszczaniu raczej nie ma mowy. Warto być konsekwentnym w domu, trzymać się zasad, uczyć dzieci samodzielności, ale, gdy jadą na wakacje do dziadków, możemy odpuścić.

To nie znaczy, że nasze wychowanie pójdzie na marne. Pamiętaj, że dzieci uzewnętrzniają postawy, które przekazują im rodzice, a nie dziadkowie. Ci drudzy mają więcej czasu, więc mogą sobie pozwolić, na to, że przygotują wnukom na obiad naleśniki albo posprzątają zabawki. Ty zapewne wolisz, żeby dziecko było samodzielne. Możesz wtedy powiedzieć: „Mamo pozwól mu samemu założyć buty, niech pozbiera klocki. Zobacz, jaki jest już duży!”.

Moi rodzice i teściowie rywalizują o względy wnuków. Słyszałam, gdy jedni pytali „A co robiliście z drugimi dziadkami? Fajnie było? Ale chyba nie tak fajnie, jak z nami?”. Z mężem też zaczynamy mieć przez to spięcia. On uważa, że to dobrze, że wszyscy tak się starają. Ja jednak jestem innego zdania.

Renata z Rzeszowa

Taka rywalizacja negatywnie wpływa na dzieci. Po pierwsze wkrótce zaczną to wykorzystywać i namawiać dziadków na kolejne atrakcje. Po drugie buduje w nich odpowiedzialność za samopoczucie babci i dziadka. Dziadkowie dobrze się czują tylko wtedy, gdy wnuk zapewni ich, że z nimi lepiej spędza czas.

Co zatem robi dziecko? Wciąż musi ich w tym utwierdzać, nawet jeśli do końca tak nie myśli. Warto porozmawiać z jednymi i drugimi rodzicami. Powiedz: „Wolałabym, żebyście nie wypytywali dzieci o drugich dziadków. Proszę, żebyście nie wprowadzali atmosfery rywalizacji. Dzieci kochają was tak samo, wszyscy jesteście im bardzo potrzebni!”.

Tata był nieobecny w moim życiu. Dużo pracował. Nie był też specjalnie czuły. Teraz ma wnuka i zmienił się bardzo. Dosłownie oszalał na punkcie mojego synka. Cieszę się, ale mam też do niego żal o przeszłość. Czy powinnam mu o tym powiedzieć? Czy to nie zmieni jego podejścia do wnuka?

Anna z Radomia

To bardzo dobrze, że twój tata jest cudownym dziadkiem. Warto to docenić i cieszyć się każdą chwilą, którą spędza z wnukiem. Masz poczucie, że się zmienił? W ciągu życia wszyscy się zmieniamy i dojrzewamy emocjonalnie do nowych ról. Zdarza się, że w jednych odnajdujemy się bardziej niż w innych. Jako rodzicom czasami trudno nam udźwignąć ciężar odpowiedzialności za utrzymanie rodziny i wychowanie dziecka.

W dojrzałym wieku często to poczucie „obciążenia” zmniejsza się i potrafimy zaangażować się w relacje. Nie jest to jednak reguła i nie zawsze z narodzinami wnuków przychodzi taka zmiana. Jeżeli wciąż masz żal do taty, porozmawiaj z nim. Nie trzymaj wszystkiego w sobie, staraj się nie kumulować nadal tych emocji. Widzisz, jak okazuje zainteresowanie, rozmawia i przytula wnuka, czego nie robił, jako ojciec? Powiedz: „Cieszę się bardzo z tego, że masz bliską relację z wnukiem. Muszę ci jednak powiedzieć, że brakowało mi ciebie w dzieciństwie, brakowało mi twojej miłości. I brakuje mi jej nadal”. Rozmawiaj o tym, co czujesz. Ale nie oskarżaj i nie oceniaj.

Wysłuchała Aneta Olkowska

Świat kobiety

Zobacz również

  • Wnusiu, co byś chciał na urodziny? – spytałam dwunastoletniego Frania, najmłodszego syna mojej córki. Kiedy wnuczek był mały, często się do mnie przytulał. Teraz patrzy tylko na to, co mu przyniosę więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.