Reklama
  • Czwartek, 15 września 2016 (13:10)

    Synowa zarzuca nam, że rozpieszczamy wnuki

Widujemy wnuki rzadko, bo mieszkają w innym mieście. Gdy przyjeżdżają do nas, chcemy się nimi nacieszyć. Rozpieszczamy je. Nie zabraniamy słodyczy i nie gonimy spać o ósmej. W tym roku synowa wręczyła mi spis, co dzieciom wolno, a czego nie. Powiedziała, że je psujemy. Jestem oburzona takim traktowaniem… Grażyna (60) z Radzynia

Anna Garbiec: Pani Grażyno, mogła Pani poczuć się dotknięta takim potraktowaniem, ale synowa ma rację. Jeśli zasady, które wpaja dzieciom przez cały rok, u dziadków przestają obowiązywać, cierpi na tym nie tylko ona, ale i dzieci.

Po powrocie do domu trudno im będzie zrozumieć, dlaczego nie wolno tego, co było dozwolone u Pani. Rozpieszczając wnuki, podrywa też Pani autorytet syna i synowej.

Reklama

Dzieci mogą im wykrzyczeć, że babcia i dziadek są lepsi, bo pozwalają do późna siedzieć przed telewizorem i objadać się słodyczami. Oczywiście, w czasie wakacji można pozwolić im na większą swobodę, ale w granicach rozsądku.

Jeśli rodzice ograniczają dzieciom słodycze, nie należy godzić się na to, aby opychały się nimi przez cały dzień, bo to szkodliwe. Dla ich zdrowia i samopoczucia ważne jest też kładzenie się spać o odpowiedniej porze. Nie warto burzyć rytmu wypracowanego w ciągu roku, bo dzieciom trudno będzie do niego wrócić.

Zobacz również

  • To oczywiste, że chcesz dać wnukom wszystko, co najlepsze. Dowiedz się, co robić i jakich błędów nie popełniać, żeby lubiły spędzać z Tobą czas. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.