Reklama
  • Środa, 14 grudnia 2016 (08:05)

    Wnuczek ze mnie drwi, bo jestem stara

Do tej pory wydawało mi się, że mój wnuczek jest dobrze wychowany. Czyżbym się myliła?

Jak możesz być taka głupia? – mój 15-letni wnuk Patryk aż się skrzywił.

Reklama

– Słucham? – nie wierzyłam w to, co usłyszałam. – Nic, nic – szybko się zreflektował i zajął jedzeniem. – Nie mam racji? – spytałam. – Wszystko mylisz. No, ale to normalne w twoim wieku... – wzruszył ramionami, choć mia- łam nadzieję, że mnie przeprosi. Spojrzałam na syna i synową. Rozmawiali półgłosem i najwyraźniej nic nie słyszeli. Wyszłam od nich po obiedzie ze łzami w oczach.

– Co za bezczelny dzieciak! – zareagowała moja przyjaciółka, Ewa, której się zwierzyłam. – Musisz powiedzieć o tym synowi, a on powinien mu sprać tyłek! Dla takiego chamstwa nie ma wytłumaczenia. Należy ci się szacunek i masz prawo go wymagać! Chciałabym, aby szacunek mojego wnuka wypływał z miłości do mnie, ja bardzo go kocham. Boleję nad tym, że tak się ostatnio zmienił. Jawnie mnie lekceważy, dogryza na każdym kroku. Wcześniej to był taki kochany i miły dzieciak... – Może to jakieś nowe, złe towarzystwo? – zastanawiałam się głośno. – Teraz chłopaki mają takie dziwne sposoby udowadniania, jacy to dorośli są głupi...

– Możliwe – odparła Ewa. – Słuchaj, a jak odnoszą się do ciebie twoje dzieci? – spytała mnie znienacka. – Normalnie, ale... nie zwracają mu uwagi, kiedy jest niemiły. – Albo nie zdają sobie sprawy z zachowania syna, albo sami między sobą cię obgadują i chłopak to słyszy.

Jak postąpić?

Czy powinnam zacząć wymagać od Patryka, żeby się zachowywał w stosunku do mnie jak trzeba? Ale wtedy pewnie przestanę go widywać. Spotykam go tylko, jak przyjdę do nich do domu.

A może posłuchać Ewy i stanowczo zażądać od syna, żeby przeprowadził z nim rozmowę na temat szacunku dla starszych? Tylko ja się obawiam, że już jest za późno.

Jeśli wnuczek ze strachu przed ojcem przestanie być taki chamski, to i tak będzie mnie wyśmiewał w duchu i uważał za głupią...

Co mam zrobić?

@ Powiedz, że nie zgadzasz się na brak szacunku. Bliscy się obrażą? A niech się obrażą! Jeśli będziesz pozwalała na takie komentarze i brak reakcji, będzie jeszcze gorzej. Zdecydowana reakcja leży w twoim interesie.~Maria

@To skutek bezstresowego wychowania dzieci. Ale brak reakcji rodziców świadczy, że i oni mają w nim braki. Pomyśl o tym, a wnuka od tej chwili traktuj jak powietrze. ~Karolek

@ Następnym razem nie skorzystaj z zaproszenia na obiad. I na żadne inne też. Może to da im do myślenia. Przecież to nie ty powinnaś ich odwiedzać, tylko oni ciebie! ~Zuzanna

@ Powiadom ich, że mieszkanie podarujesz fundacji. Na moich podziałało to jak zimny prysznic. Zacznijmy się szanować i nie dawajmy chochlą tylko łyżeczką. To bliscy mają zabiegać o nasze względy, nie odwrotnie. ~Paulina

@ Radzę oddać pięknym za nadobne. Wytknięcie parę razy błędów i głupoty będzie skuteczniejsze od rozmów z rodzicami. Wnuk poczuje na własnej skórze, jak to boli. ~Małgorzata

@ Daj sobie spokój. Szkoda zdrowia, nawet dla tych, których kochamy. Dziś to wiem, sama kiedyś naśmiewałam się z mojej prababci. Dopiero teraz, po latach, gdy mam własne dzieci, zrozumiałam, jaką żmiją byłam.~PanDora

@ A czy nie jesteś sama sobie winna? Czy nie zdarzyło ci się komentować złośliwie nieporadności fizycznej bądź mentalnej obcych, starszych od ciebie osób? Czy nie przymykałaś oczu, gdy słyszałaś na ich temat jego złośliwe uwagi? To co cię spotyka, to jest pokłosie takiego zachowania. ~ojej

@ Martwisz się, że wnuczek będzie bał się ojca? Niech się boi! Jak nie można prośbą, to trzeba groźbą. Nie ma wyjścia. ~Is

Specjalista radzi

Zosiu, jak dobrze wiemy piętnastoletni chłopiec przechodzi przez okres burzliwych zmian związanych z dojrzewaniem. To może tłumaczyć np. silniejsze reakcje emo cjonalne, łatwość zmian nastroju, odrzucanie akceptowanych dotąd autorytetów – np. wyrocznią staje się w miejsce ojca kolega czy piosenkarz.

Ale dojrzewanie nie us prawiedliwia opisywanych przez Ciebie niekulturalnych zachowań wnuka. O ile można by jeszcze (co prawda z wielkim trudem) przyjąć, że pytanie „Jak możesz być taka głupia” to skutek przeniesienia slangowego języka nastolatków na teren kontaktów z dorosłymi, to lekceważący ton, pogarda i wyśmiewanie zamiast zrozumienia i serdeczności budzą poważny niepokój.

Jest on tym większy, że takie lekceważące zachowania wobec Ciebie nie są wyjątkiem, powtarzają się. Słusznie niepokoisz się zachowaniami rodziców Patryka. Brak reakcji z ich strony na jego kpiące i grubiańskie słowa oraz niezwracanie uwagi na Twoje zdenerwowanie stanowią dla chłopca niemy wyraz przyzwolenia i akceptacji dla takich zachowań.

W żadnym razie nie powinnaś dłużej pozwalać na takie traktowanie. Nie namawiam do obrażania się na własne dzieci i wnuki, ale najwyższy czas na zdecydowaną rozmowę. Uświadom dzieci, co czujesz w takich chwilach i jakich zmian oczekujesz.

Warto także zwrócić rodzicom Patryka uwagę, że właśnie teraz pracują na to, jak będą w przyszłości sami traktowani.

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

  • Mój wnuczek chodzi do pierwszej klasy. Często odbieram go ze szkoły i widzę, że jest zdominowany przez kolegów. Nie sprzeciwia się, gdy każą mu coś zrobić, nawet gdy tego nie chce. Martwi mnie to.... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.